Nie możemy skanować tego, czego nie mamy.
Proponowane rozporządzenie UE w sprawie zapobiegania i zwalczania niegodziwego traktowania w celach seksualnych dzieci - znane w całej Europie jako Chat Control lub formalnie CSAR (COM / 2022 / 209) - wymagałoby od podmiotów przekazujących wiadomości skanowania prywatnych informacji na temat znanych materiałów związanych z seksualnym wykorzystywaniem dzieci (CSAM) oraz wprowadzenia "skutecznych i proporcjonalnych" środków łagodzących ryzyko rozwoju.
uOS zasadniczo odrzuca ten wniosek, a co ważniejsze, nie może on mieć zastosowania do naszej architektury w praktyce. Nie możemy skanować tego, czego nie mamy. Taka jest cała sytuacja.
O co właściwie chodzi we wniosku
W swojej najbardziej kwestionowanej formie CSAR wymagałby od dostawców wiadomości - w tym zaszyfrowanych usług końcowych - aby:
- corocznie ocenia ryzyko wykorzystania ich usług do dystrybucji lub pielęgnacji CSAM;
- wdrożenie "skutecznych i proporcjonalnych" środków łagodzących;
- wykonywanie "nakazów wykrywania" wydanych przez organ sądowy przeciwko określonym użytkownikom lub grupom;
- Usunąć zgłoszoną zawartość CSAM;
- raportowanie wykrytych treści do EUROPOL lub krajowych organów ścigania;
- Publikować roczne sprawozdanie na temat przejrzystości.
Gdzie to stoi - Lipiec 2026
W dniu 9 lipca 2026 r. 314 przeciw i 276 na rzecz rozszerzenia Chat Control 1.0 - i tak minęło. Głosowanie było drugim czytaniem, w którym odrzucenie tekstu wymagało bezwzględnej większości wszystkich posłów do PE; przeciwnicy nie osiągnęli tego progu. W związku z tym skanowanie bez podejrzeń jest ponownie legalne w UE do 2028 r. na zasadzie dobrowolności, w odniesieniu do usług takich jak Gmail, Messenger, Snapchat i Skype.
Stałe rozporządzenie - CSAR lub "Chat Control 2.0" - jest nadal negocjowane. Pięć rund trójstronnych nie przyniosło porozumienia; piąta w dniu 29 czerwca 2026 r. upadła w związku z dokładnie tą kwestią bezpodejrzeń. Podczas prezydencji irlandzkiej, około września 2026 r. Główny spór nie poruszył się: skanowanie według uznania platformy, kontra celowe wykrywanie nakazane przez sędziego.
Przywrócenie Chat Control 1.0 nie rozwiązało problemu - usunęło zachętę Rady do kompromisu w sprawie stałego tekstu. Dlatego argument poniżej ma teraz większe znaczenie, a nie mniejsze.
Dlaczego wniosek nie może mieć zastosowania do uOS
uOS jest zbudowany wokół następujących faktów technicznych:
- Brak zwykłego tekstu na naszych serwerach.Każda wiadomość wymieniana pomiędzy użytkownikami uOS jest szyfrowana end-to-end za pomocą XChaCha20-Poly1305, z klawiszami sesji uzyskanymi za pośrednictwem HKDF-SHA256 ze współdzielonego sekretu wymienianego za pośrednictwem ML-KEM-768 (FIPS 203). Nasze serwery przekazują tylko ramki szyfrujące.
- Żadnych prywatnych kluczy na naszych serwerach.Tożsamość użytkownika jest generowana po stronie klienta z sekretów tylko kontroli użytkownika, produkując lokalnie klawisze ML-DSA-65 i ML-KEM-768. Prywatne klucze nigdy nie zostawiają pamięci użytkownika.
- Brak trwałych danych na urządzeniach użytkownika.Każda sesja przeglądarki rozpoczyna się od stanu wyczyszczonego - IndexedDB, localStorage i cache są celowo wyczyszczone przy starcie. Nie ma żadnego stanu po stronie device-do zajęcia.
- Brak metadanych poza routowaniem transportu.Zalogujemy tylko to, co jest wymagane do przesyłania ramki WebSocket: user _ pub, platform _ id, counter, timestamp. Nie rejestrujemy ciał wiadomości, wykresów kontaktowych ani hasków treści.
Żaden element tego stosu nie może być zmodyfikowany do wykonywania skanowania treści bez naruszenia poufności każdego użytkownika na platformie. Propozycja dotyczy niemożliwego. Nie mówimy tego jako bunt - mówimy to jako fakt architektoniczny.
Nasza pozycja
- Nie wdrożymy skanowania po stronie klienta.Karta UE (art. 7 i 8) oraz Europejska Konwencja Praw Człowieka (art. 8) chronią prywatną komunikację jako prawo podstawowe. Każdy mechanizm techniczny, który umożliwia skanowanie treści przed szyfrowaniem jest tylnymi drzwiami, niezależnie od jego określonego celu.
- Będziemy bronić architektonicznego faktu w sądzie.Popieramy istniejące wyzwania wobec CSAR przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i krajowymi sądami konstytucyjnymi. W przypadku gdy nakaz wymaga od nas działania w sprawie treści, których nie możemy odczytać, będziemy poszukiwać kontroli sądowej przed jakąkolwiek zgodnością.
- Opublikujemy to, o co prosimy.Opublikujemy sprawozdanie na temat przejrzystości, w którym wymienimy zamówienia otrzymane od władz, te, które spełniliśmy w granicach tego, co technicznie wykonalne, oraz te, które zakwestionowaliśmy.
- Zostaniemy w Europie.Nie przeniesiemy się za granicę, aby uniknąć tej debaty. Europejska suwerenność cyfrowa jest broniona w instytucjach europejskich, a nie przed szwajcarskim lub islandzkim wygnaniem.
- Popieramy ograniczenie wykrywania do osób zidentyfikowanych przez organ sądowy.Takie jest stanowisko Parlamentu i jest to jedyna wersja CSAR zgodna z prawami podstawowymi. Usługi, których architektura sprawia, że skanowanie jest technicznie niemożliwe, powinny być wyraźnie wyłączone raczej ze względu na konstrukcję niż na polityczne wycinanie.
Co to znaczy w prostym języku?
Jeśli regulator przychodzi do uOS i mówi: "skanuj użytkowników na CSAM" - odpowiemy: "nie możemy, nie mamy nic do skanowania".
Jeśli organ regulacyjny odpowie: "to opuści Europę" - odpowiemy: "zostaniemy i zakwestionujemy ten rozkaz".
Jeśli organ regulacyjny odpowie: "My was ukarzemy" - odpowiemy: "zapłacimy grzywnę, jeśli będzie ona zgodna z prawem i proporcjonalna, i będziemy nadal bronić naszej pozycji poprzez każdą dostępną drogę prawną".
Nie możemy zostać zmuszeni do skanowania. Nie możemy być zmuszeni do wyjścia tylnymi drzwiami. Możemy być stworzeni tylko po to, aby nadal być działającym argumentem na rzecz cyfrowej suwerenności.